• "Hardkorowy Koksu"? Przecież to Nakoksowany Prymityw

    Po wałce, przepraszam – walce z Dawidem Ozdobą był wyraźnie dumny z tego, że wygrał. Pewnie nie rozumiał, że sam też powinien zostać zdyskwalifikowany. Gdybyś Robertowi Burneice w tamtej chwili powiedział, że na kolejnej gali jego rywalem będzie Mamed Khalidov, jego wyraz twarzy by się nawet nie zmienił i powiedziałby coś w stylu: „To zaj..., bo go rozpierd...”. Póki co jest niepokonany w MMA i raczej nie rozumie, że to tylko dlatego, że za rywali miał większych przebierańców od siebie. Jako „Hardkorowy Koksu” stał się idolem polskiej młodzieży. Sorry - dla mnie to zwykły półgłówek. Marionetka, wykorzystywana przez ludzi do zarabiania kasy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Polska potrzebuje trenera, z którego piłkarze nie będą się śmiać

    Zbigniew Boniek ma problem. Współczuję mu, bo musi podjąć trudną decyzję. Z jednej strony może zwolnić Waldemara Fornalika i tłumaczyć się tym, że to nie on go nominował. Jeżeli miałby to zrobić, to im szybciej, tym lepiej. Z drugiej – musi znaleźć godnego następcę. W Polsce takiego nie widzę. A za granicą? To musi być ktoś z dwoma cechami. Z dużym nazwiskiem i z autorytetem. Ktoś taki jak na przykład Marco van Basten. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W pełni popieram szyderę z reprezentacji

    Dariusz Tuzimek napisał wczoraj na Onecie szeroko komentowany tekst pt: „Kibicowanie San Marino to wieśniactwo”. Wziąłem ten tytuł do siebie, bo, choć na meczu nie byłem, sam bym z reprezentacji szydził, może nawet kibicował gościom. Nie widzę w tym nic złego. Uważam, że czasami, gdy inne środki nie pomagają, powinna wkroczyć szydera. Chociażby wtedy, gdy grając z księgowym, barmanem i studentem nie potrafimy sklecić płynnych akcji. A że wedle Tuzimka jestem zatem wieśniakiem, gnojącym także siebie? Człowiekiem, którym gardzi? Będzie ciężko, ale jakoś muszę z tym żyć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Piotr Najsztub nigdy nie był na meczu. Ale i tak wie, że kibice mogą zabić

    Kibice nie interesują się meczem. Chcą tylko kogoś pobić. Ba – oni mogą nawet zabić piłkarzy. Brzmi, jak science-fiction albo bełkot jakiegoś ignoranta, prawda? Niestety, ale to prawdziwe słowa poważnego dziennikarza, za jakiego miałem do dzisiaj Piotra Najsztuba. Program, którym jestem totalnie zażenowany, nazywa się „Kultura, głupcze” i myślę sobie, że drugi człon tej nazwy, w postaci przymiotnika, doskonale oddaje poziom dzisiejszego odcinka. „Nie znam się, ale się wypowiem” - to częsta w polskich mediach zasada, którą Najsztub właśnie wyniósł na niespotykany dotąd poziom absurdu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie znam Katarzyny Zielińskiej, najlepszej polskiej aktorki. Coś jest nie tak ze mną czy z „Telekamerami”?

    Wczoraj wieczorem dowiedziałem się, że najlepszą aktorką w Polsce jest Katarzyna Zielińska. Kobieta której kompletnie nie znam, choć interesuję się polskim kinem. „Telekamery” to dla mnie zresztą plebiscyt wyjątkowy. Taki, gdzie dzieją się cuda. Tylko tam ktoś, kto nigdy nie komentował zawodów sportowych może zostać trzy razy pod rząd uznany lepszym sprawozdawcą od Mateusza Borka. Rozumiem, że głosują czytelnicy „Tele Tygodnia”, czyli głównie gospodynie domowe. Nie rozumiem tylko, dlaczego, taki pseudoplebiscyt jest traktowany poważnie. A czasami mam wrażenie, że wręcz prestiżowo. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Panie Darku – i pomyśleć, że kiedyś był Pan moim idolem...

    Kiedyś pewien kibic chciał dostać od Dariusza Szpakowskiego autograf. Dzwonił raz, bez powodzenia. Po jakimś czasie znalazł w swoim telefonie wiadomość. Szpakowski postraszył go policją, za mobbing i wydzwanianie po nocach. Wiadomość zaczynała się od słów „drogi panie”, a kończyła zdaniem: „Zabawa trwa, ale już się zabawa skończyła”. Przytaczam to zdarzenie, bo mam nieodparte wrażenie, że podobnie nie jest z jego komentowaniem. Ono niby jest, ale staje się powoli wyblakłą kopią. Parodią popularnego „Szpaka”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Co czuła pani minister Mucha, gdy zdobyliśmy medal w biathlonie? Mam nadzieję, że było jej głupio

    Krystyna Pałka zdobyła wicemistrzostwo świata w biathlonie. W biathlonie? Tym samym, który zdaniem pani minister Joanny Muchy nie zasługuje na finansowanie, jakie miał do tej pory? A jednak. W efekcie cięć, które przedstawiono mediom jako wielką reformę sportu, podział dyscyplin i zarazem koniec komunizmu (a duża część mediów to lekko łyknęła) biathlon będzie teraz otrzymywał o 10 procent mniej środków. Powód? Bo nie było w ostatnich latach tak wielu sukcesów. Bo nie ma tradycji. Na nic zdaje się fakt, że mamy teraz tak silną i perspektywiczną kadrę kobiecą. Że niedzielnego sukcesu można się było spodziewać. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Setki ustawionych meczów? Mafia azjatycka? Nic nowego - tak naprawdę jest dużo gorzej

    Szok. Niedowierzanie. Europol ogłosił, że w ostatnich latach ustawiono 680 spotkań piłkarskich na całym świecie. Mecze w eliminacjach mistrzostw świata i Europy, a nawet mecz Ligi Mistrzów w Anglii. Że podejrzanych w sprawie jest 425 osób. Onet i Gazeta.pl napisały o szokującej informacji. O największej aferze. Szczerze? To nic nowego. A nawet więcej – to pikuś. Tylko część przykrej prawdy. W ostatnich latach ustawiano nie tylko mecze eliminacji, ale nawet spotkania na mistrzostwach świata. CZYTAJ WIĘCEJ